Mentalność ofiary

Dlaczego jemu/jej się udało, a mnie nie? Dlaczego on/ona mają szczęście? Dlaczego ja? Myślisz tak czasem?

To co naprawdę wzmacnia to stwierdzenie: mogę sprawić, że to się uda.
To co naprawdę dołuje to stwierdzenie: nie jestem w stanie sprawić, że coś się zmieni.
Pierwsze jest stwierdzeniem kogoś o właściwym nastawieniem. Drugie kogoś o mentalności ofiary.

Jeżeli chcesz mieć właściwe nastawienie trzeba pozbyć się mentalności ofiary.  To mentalność, która powoduje, że ktoś uważa, że doznaje poczucia starty tylko i wyłącznie z powodu innych osób. Ich nieszczęściu, bądź złej doli są winni inni ludzie. Wierzy, że wybawienie pochodzi od innych osób. Praca z człowiekiem, który wybrał rolę ofiary jest bardzo męcząca. Niestety taka mentalność jest coraz powszechniejsza. Jest to także nastawienie „ należy mi się” – czyli ktoś powinien o mnie zadbać. Coraz więcej ludzi ma roszczenia, uzależniając się od innych. Nie chcą być proaktywni i działać.

To, co możesz zrobić to pozbyć się bezradności i pomóc w tym innym ludziom. Jak to możesz zrobić:

Nie szukaj wymówek. Nigdy. Wymówki to strata czasu., To szukanie przyczyn na zewnątrz i szukanie usprawiedliwienia, że się nie udało. Najciekawsze jest to jak je znajdziesz 

Jeżeli jesteś liderem- ważne jest, żeby ludzie wiedzieli, że oczekuje się od nich rozwiązywania problemów, że są w stanie coś zrobić.

To ludzie biorą odpowiedzialności za woje działania- zachęcaj ich do tego.

Doceniaj ludzi. Ktoś, kto jest doceniony będzie miał wyższe poczucie własnej wartości.

Wyrażaj uznanie.

Dawaj coraz ambitniejsze zadania.

Bądź przykładem determinacji i działania,.

Może się wydawać, że inspirowanie ludzi do tego, aby byli bardziej proaktywni i mniej bezradni jest wręcz niemożliwe. Tymczasem wystarczy, że będą widzieli, że są w stanie coś zrobić. Mieli wiarę w swoje możliwości.
Mój mentor John Maxwell w książce „Bądź Liderem 2.0” opisuje eksperyment, jaki przeprowadzono w Stanach Zjednoczonych metodą podwójnie ślepej próby. Zebrał kilku nauczycieli i powiedział, że są trzema najlepszymi w szkole i dlatego przydzielił im 90 uczniów w szkole o najwyższym ilorazie inteligencji. Mieli ich uczyć w ich tempie dostosowując swoje ,metody i tempo nauki do tych zdolnych dzieciaków. Miało to trwać rok.

Przez ten rok uczniowie byli wniebowzięci, nauczyciele także odczuwali ogromną satysfakcję z pracy z najzdolniejszymi. Ich tempo przyswajania wiedzy i rozwoju wzrosło o około 30 % w porównaniu z Innymi uczniami

Pod koniec dyrektor oznajmił nauczycielom, że wcale nie pracowali z najlepszymi uczniami. Wzięli uczniów z losowania. Nauczyciele stwierdzili, że wobec tego to oznacza, że są wyjątkowymi nauczycielami. Okazało się, że też są wylosowani.
Jak to się stało, że osiągnęli takie wyniki? Mieli wiarę w swoje możliwości. Stali się proaktywni, szukali możliwości, a nie niedogodności. Nie myśleli o sobie jak o ofiarach.

To zadanie dla Ciebie- po pierwsze samemu trzeba przestać myśleć o sobie jak o ofierze. Wierzyć w swoje możliwości wzmacniać innych. Wyzwanie dla Ciebie na dzisiaj – wzmacniaj przekonanie na temat swoich możliwości i doceniaj innych wzmacniając ich przekonania.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>